I nastąpiło!

Zmiany! W sumie, niektórzy mogli załapać się na dwie różne, ale ostatecznie zostanę przy tej - urzekła mnie niesamowicie :)

Chciałam się podzielić moimi przeżyciami odnośnie mojego roweru. Taki mały update:
W ostatnich dwóch tygodniach nastąpiły takie oto rzeczy:
  • ukradziono mi sakwy
  • kupiłam sobie ozdobniki w szprychy
  • zdechła mi dętka
Wszystkiemu już zaradziłam. Znaczy się - sakw póki co nie mam wciąż, ale rower jeździ.
Mogę tylko dodać jako podsumowanie:
Niedziałający rower dla osoby, która nagminnie się nim porusza, jest jak odcięcie nogi.
A na zdjęciu moja Helen, kolekcja wiosenna


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Translate

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.