100 rzeczy, które powinieneś wiedzieć, zanim gdziekolwiek pojedziesz - część VI

Tym razem po trochę krótszej przerwie kolejna część :)



51) Nie bierz jeansów - nie ma czasu na ich pranie i targanie ich ze sobą.

Ja już od dawna nie noszę spodni, tym bardziej jeansów. Jeansy szybko mokną, ale długo schną. Mokre są dwa razy bardziej cięższe i trudniej je z siebie ściągnąć ;)
Mogę dodać, ku "zachęcie" - mój Rudy przyjaciel był w Londynie i postanowił wyprać jeansy. Powiedział mi potem, że wilgotność powietrza przez kilka dni nie pozwalała wyschnąć tym jeansom do tego stopnia, że mu prawie zgniły.. Zostawiam to Waszej ocenie - brać, czy nie brać..

52) Zapakuj w coś swój aparat - nie wrzucaj go luzem do plecaka.

Szczególnie, gdy nie jest kompaktem, ale posiada autonomiczny obiekty, który jednak trochę miejsca zabiera - i jest również doskonały do zaczepiania się o wszystkie możliwe inne rzeczy. Kiedy miałam jeszcze kompakta to pakowałam go w grubą skarpetę /której nie nosiłam akurat na wyjeździe :P/. Nie chciałam kupować pokrowca, który notabene kusiłby złodzieja. Jakiego złodzieja kusi skarpeta? :D Jeżeli chodzi o większy aparat to pakuję go albo w chustę, albo w dodatkową czapkę. Chodzi o to, aby aparat okalał miękki materiał. 

53) Jeżeli zjesz coś z dużą zawartością cukru lub jakiegoś snacka, to prawdopodobnie za dwie godziny padniesz. Zjedz lepiej banana :)

Wiem, że w poprzedniej części było, aby snacka zawsze ze sobą mieć. Bo warto. Jeszcze bardziej warto, aby był on owocem z naturalnymi cukrami, które nie spowodują, że cukier momentalnie spadnie Ci na łeb na szyję i sprawi, że nie poczujesz się ani trochę lepiej.. Warto zainwestować w owoc. Ja preferuję banany :)


54) Gdy jedziesz w góry, w których będzie śnieg, to weź ze sobą krem nawilżający.

Powietrze w górach, szczególnie, gdy są śniegi, jest bardzo suche i szczypiące. Jeżeli nie chcesz wrócić i wyglądać jak wysuszona pomarańcza lub suszony pomidor, to zaopatrz się w krem nawilżający. Ja lubię nivea :)

55) Gdy chcesz się wydostać z lotniska, to nie ufaj ludziom oferującym transport.

Najczęściej kosztują najwięcej pieniędzy. Masz dwa rozwiązania - sprawdzasz wcześniej w jaki sposób się wydostać za nie duże pieniądze z lotniska lub idziesz złapać stopa. Odkąd zaczęłam latać samolotami, to wierzcie mi - mam już awersję do niektórych lotnisk, które potrafią znajdywać się od miasta, którego nazwę mają w tytule, tylko 101km.. :P Jeżeli nie chcesz się zaskoczyć czy wydać fortuny na bilet/przejazd - sprawdź to. Będziesz sobie potem dziękować :D

56) Ufaj INTUICJI i Bogu :)

Jeżeli czujesz, że coś jest nie tak, to prawdopodobnie tak jest. Rozwiązuj, jeżeli możesz, możliwie jak najszybciej wszelkie niejasności. Nie warto psuć sobie wyjazdu z powodu kryjących się obaw :)

57) Planuj zażywanie leków i modlitwy :)

Jeżeli bierzesz regularnie jakieś leki, to nie zapominaj o tym! Podróż i przygody swoje, ale zdrowie trzeba mieć na nie :) Modlitwę również polecam - nikt tak nie uspokaja i nie wspiera, jak Boża obecność :)

58) Gdy zaczynasz czuć się "choro" to jak najszybciej zacznij działać. Inaczej będziesz czuć się źle do końca wyjazdu, co tylko go zepsuje.

Prawda.Gdy trzeba - odleż swoje, wydaj parę groszy więcej na dobry lek i wykuruj się. Nie ma nic gorszego niż złe samopoczucie w trakcie wyjazdu. Wiem coś o tym.. ;)

59) Zabierz okulary przeciwsłoneczne.

Amen! Tam, gdzie jedziesz, słońce będzie świeciło trochę inaczej - ze względu na położenie równoleżnikowe itd.. Chroń oczy :)



60) Jeżeli dawno nie jeździłeś na rowerze, a planujesz teraz przemieszczać się nim na dłuższe odległości, to odpuść sobie. Prawdopodobnie nie masz kondycji i taka forma transportu jest po prostu złą

Prawda. Poza tym, aby umieścić torbę z tyłu, trzeba mieć sakwy, bo jechanie z torbą na plecach na dłuższą metę odpada. Ciąży, uwiera, obciera i sprawia, że możesz szybciej stracić równowagę. Po prostu - odpuść. 


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.