Od zera do bohatera



Czas chyba się do czegoś przyznać ;)

Był czas Poznańskiego Półmaratonu. Zazdroszczę tym wszystkim dzikusom, co w tym biegli. I co w ogóle biegają. Mam w planach biegać, a już na pewno moim celem jest przebiec jakiś 10cio kilometrowy bieg.

Jest czas Poznańskiego Półmaratonu. Wchodzę na facebooki, a tam co drugi post, na mojej ogólnej tablicy jest o biegu, o medalu, zdjęcie z medalem, zdjęcie zmęczonego biegacza..

I wzięło mnie. Z początku zazdrość. Potem motywacja. "Ale przecież chciałaś ruszyć w przyszłym roku". Trudno.

Ruszyłam w zeszłym tygodniu. Tylko miałam zagwostkę - Jak ZACZĄĆ?

Napisałam do znajomej co to w skrytości mojego serca z tym bieganiem obserwowałam.
Napisałam, że nie umiem, że nie potrafię, a przed wszystkim to NIENAWIDZĘ.

Naprawdę :D
Nienawidzę biegać.
Dlaczego więc zaczęłam?
Dla siebie. Dla Boga. Bo trzeba przełamywać swoje bariery.

Na internetach znajdziecie grafiki z tabelkami jak zacząć od minuty biegu do 45 minut biegu bez przerwy.
I zaczęłam. I biegam. Łydki ciągną jak oszalałe, ale biegam :)
Udało mi się nawet w środę wstać o 6:30 (!!!!!!!!!!!!!!!), żeby pójść wybiegać moje minuty.

To nie koniec.
Zapisałam się na trzy kilometrowy bieg. Na "dobry" początek. Za namową szkolnej mamy - ewentualnie będzie na nią ;D
Ludzie, ja się zaczęłam STRESOWAĆ! :D
To będzie piękny czas! Jestem ciekawa jak mi pójdzie :)
Modlę się o jedno - aby tak chamsko nie wiało..

Bądźcie ze mną! Będę wdzięczna! :)
Niech prędkość będzie ze mną! :D

1 komentarz :

  1. Załóż sobie konto na jakimś endomondo, jeśli nie masz - na początku przygody z bieganiem patrzenie w statystyki nie jest jakieś pierwszoplanowe, ale jeśli wytrwasz fajnie się będzie porównywać w przyszłości, plus odzew społeczności zawsze może zmotywować.

    OdpowiedzUsuń

Translate

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.