Feel-Good-Movie, czyli moje zestawienie filmów na dobre samopoczucie MARZEC


Przyszedł czas i na mnie. Trochę zastanawiałam się, jak się moją listą z Wami dzielić - od najlepszego filmu? To nie obiektywne, po drodze mogę obejrzeć coś jeszcze lepszego i kolejność się zmieni. Zrobić listę 70 Feel-Good-Movie? A jak znajdę ich więcej..? Wrzucać piątkami, dziesiątkami?
Z pomocą przyszła mi koleżanka (dzięki, Aś!) - otóż ja co miesiąc zaproponuję Wam pięć filmów :) Zazwyczaj w miesiącu jest pięć tygodni. Jak znalazł - po jednym na każdy tydzień ;)

Lista jest moją osobistą listą. Trudno jest być obiektywnym. Jak już wcześniej się przyznałam - inspiruję się listą bloggerki Happyholic i czasami jej pozycje mnie.. zaskakiwały (La La Land u mnie nie znajdziecie).
Ponieważ każdy ma swoje specyficzne poczucie humoru, to ta lista będzie wydana właśnie pod tym kątem - co poruszyło mnie, co wręcz rzuciło na kolana /lub łóżko/ ze śmiechu i do dziś przemiło wspominam ten film :)


1. Juno

Do dziś używam żartów z tego filmu. Tak jak nie mam w zwyczaju oglądać filmu po dwa razy, to ten oglądałam już z kilkanaście ;)
Przedstawiam Wam Juno! Piękny scenariusz, piękna historia, piękna muzyka i dobrze dobrani aktorzy. Czego chcieć więcej? :)


2. Blues Brothers

Jak dziś pamiętam, kiedy w pierwszej klasie weszłam do salonu i zapytałam taty co ogląda w telewizji. "Siadaj i oglądaj". I tak zaczęłam. Muzyczne cudo, w którym występują takie sławy jak Ray Charles, Aretha Franklin czy Erykah Badu.. Historia sama w sobie poplątana jak kołtun, ale jest czym oko i ucho nacieszyć :)


3. Blues Brothers 2000

Druga część. Nie powiem, czy lepsza czy gorsza. Obie zasługują na oglądnięcie!


4. Druhny

Ostatnio odświeżyłam sobie ten film. Mój profil na filmwebie twierdzi, że widziałam go z 6 lat temu i dałam mu dość wysoką notę. Stwierdzam jednak, że nota słuszna a film ładnie pasuje do listy Feel-Good-Movie :) /czasami tak głupi, że aż śmieszny :P/


5. Wielka Szóstka

Nie mam w zwyczaju oglądać filmy, gdy są na tzw "topie". Żałuję, że w tym przypadku tyle zwlekałam. Ten film z polskim dubbingiem kupił mnie! Piękna historia, poczucie humoru i świetna grafika to coś co lubię. Doceniam bardzo, szczególnie za "włochatą dzidzię" :D


To tyle na końcówkę marca. Następny taki post już w kwietniu, a ja lecę odświeżyć sobie Blues'ów. /aż miałam dreszcze, gdy oglądałam trailer!/

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Translate

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.