100 rzeczy, które powinieneś wiedzieć, zanim gdziekolwiek pojedziesz - część II


Zapraszam na kolejną dziesiątkę.

11) Nie obgaduj w swoim języku innych

Szczególnie, gdy siedzisz w paryskim metrze i wypowiadasz się o ludziach dookoła, a na najbliższej stacji ktoś podchodzi do Ciebie i dziękuje Ci za krytyczną ocenę swojej osoby. Lub grasz w kosza z bratem i jakimś chłopakiem na boisku w Chorwacji, nabijacie się z niego, a on przy oddaniu mu piłki mówi Ci "dziękuję" /no dobra, okazał się być Czechem, ale i pewnie tak dużo rozumiał/. Polak mądry po szkodzie. Doświadczyłam na własnej skórze tych rzeczy i wierzcie mi - poziom zażenowania własnego skłania do zapadnięcia się pod ziemię. Nie polecam.

12) Sprawdź ważność paszportu

Szczególnie, jeżeli zamierzasz podróżować długo i daleko. Mi się to jeszcze nie przytrafiło, ale słyszałam od wielu znajomych, że wyrabiali na ostatnią chwilę z pismem o przyśpieszenie. Dodatkowy stres z tym, a niepotrzebny.

13) Pokoje w hostelu blisko sound system są lepsze i tańsze z jakiegoś powodu

Jeżeli jest taniej i lepiej, to coś się musi za tym kryć. Sound system to pewnie jakiś głośny sprzęt, który przez całą noc puszcza głośną muzę. Jeżeli masz lekki sen, to niech spowoduje zwątpienie taka super przaśna opcja - być może dzięki niej nie zaśniesz szybko, bądź w ogóle..

14) Weź ze sobą jakieś ładne buty i ładny "ciuch" - nigdy nie wiesz, czy nie pójdziesz na randkę

W podróży wszyscy zazwyczaj dbają, aby było wygodnie. Ja za to dbam, aby było też ładne. Podróżuję w spódnicach, nawet po górach /chyba, ze trzaskający mróz, to spodnie narciarskie/. Kiedy człowiek zmęczony i nie czuje się świeżo, to co na nie-dopowie, to na do-wygląda ;D Dbajmy o siebie w podróży!


15) Treki też spakuj

Brzmi śmiesznie - po co mi treki do Włoch np? Bo sobie zafundowałam wspinaczkę po górach. A w adidasach to niekoniecznie. Wierzcie mi - nigdy nie wiecie, czy Was nie najdzie ochota, aby wspiąć się na najbliższą górę, zaskoczy Was deszcz czy dłuższa wędrówka. Treki są wygodne, trzymają kostkę i jak masz, to również nieprzemakalne. Później sobie podziękujesz ;D


16) Nie panikuj - w końcu możesz podróżować i jesteś wolny

Zdarzają się momenty, że chcemy: do mamy, głośno płakać, aby ktoś nas przytulił, itd.. Każdy ma moment słabości, jednak trzeba wiedzieć, że również i te momenty miną, jeżeli odpowiednio do nich się nastawimy. Zacznijmy od tego - hej, nie każdy ma tyle odwagi, aby podróżować! A później - jesteś wolny w tym co robisz - gdzie pójdziesz, co zjesz, z kim będziesz rozmawiać. Nie musisz się stosować do wyznaczonego planu wycieczki objazdowej, bo Ty sam sobie go wyznaczasz. Jesteś wolny. Weź się więc w garść i nie panikuj :)

17) Nie idź na plażę z ręcznikiem kąpielowym

Sama trochę nie rozumiem tego punktu, ale chyba mogę się jakoś do niego odnieść. Na pewno tak, że ręczniki kąpielowe źle znoszą kontakt z solą morską czy piaskiem. Warto więc zainwestować w coś zamiennego, żeby ręcznika nie stracić na początku Twojej podróży. Poza tym - schnie on niezwykle długo. Może ręcznik szybkoschnący..? :)

18) Jeżeli w przewodniku jest napisane - nie pij wody z kranu, to jej nie pij

Kiedy wracałam z Czech w zeszłym roku, to pochorowałam się okropnie. Mogę tylko stwierdzić, że było to z powodu mojego poznańskiego stylu oszczędzania. Tym razem, zaoszczędzić miałam na wodzie i poiłam się tą z kranu. NEVER EVER. Dosłownie "umierałam" przez kilka dni. Już dawno nie miałam takiego zatrucia pokarmowego. Nie polecam.

19) Kostki lodu zrobione są z wody z kranu. NIE PIJ NAPOJU Z KOSTKAMI LODU

Jeżeli nie wiedziałeś tego, to bang. Już wiesz. I jak w/w napisane w punkcie osiemnastym.

20) Weź ze sobą nożyczki.

"No ale nie wolno przewozić samolotem nożyczek". Owszem, ale tylko do określonej długości. Jedne przepisy mówią o możliwości przewozu nożyczek do 12cm, niektóre do 13cm.. Sprawdź, czy w regulaminie linii lotniczej, którą lecisz, jest to określone. Jeżeli nie, to weź te do 12cm. Jak strażnik na lotnisku się doczepi, powiedz, że takie wytyczne są w ogólnych zasadach przewozu rzeczy drogą powietrzną. Jest coś takiego, nie wiem, jak się to dokładnie nazywa, jednak kiedyś sama miałam zagwostkę i czytałam o tym różne blogi i wpisy. Nie ma złotej zasady. Czasami zależne to jest od humoru sprawdzającej Cię osoby. Jeżeli jednak nie lecisz tylko z bagażem podręcznym, to sprawę masz rozwiązaną - bierzesz nożyczki do bagażu nadawanego. Tam się nikt nie przyczepi. 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Translate

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.