PODSUMOWANIE 2016

Dla Was też wciąż jest wtorek..? :D
przyznam Wam się szczerze, że dla mnie rok kończy się z kolejnymi urodzinami. mam je za dwa dni i zawsze się śmieję, że wszyscy jeszcze mają sylwestrowego kaca, a ja zmieniam wiek. ewentualnie dodaję się vat do moich 18nastu skończonych :)

Chciałam sobie rok podsumować, nawet tak dla siebie, z ciekawości. Naprawdę dużo się zadziało w moim życiu w przeciągu okrągłego roku - całych 366 dni /w końcu to przestępny rok był. i podstępny czasami/.
Bóg niesamowicie w nim działał i błogosławił. Szczególnie, jeżeli mówię o podróżach!


1) zostałam managerką Gospel Joy.
A co za tym idzie zrobiłam jakieś 55 wydarzeń gosplowych - koncertów, warsztatów, pogrzeb, ślubów. WOW

2) podróże.
Polskie góry x3
Czechy
Włochy
Polska - miejsca gospel eventów, które robiłam, kajaki u Oli, Katowice, Warszawa-Parafiada, Lednica,
Austria - Wiedeń
z osiągnięć - pojechałam pierwszy raz sama w góry! po raz pierwszy leciałam sama samolotem. zainwestowałam w osobiście dla mnie uszyty plecak firmy Kuraż

3) sztuka.
widziałam jakieś 10 spektakli
byłam na jakiś 15 koncertach (nie licząc GJ oczywista! ;) )

4) i inne.
  • stworzyłam swoją bucket list i spełniłam z niej już 8 punktów
  • jestem w grupce biblijnej
  • obroniłam licencjat
  • ochrzciłam się
  • uświadomiłam się o swoim pięknie
  • nauczyłam się jeździć na nartach
  • byłam na Kursie Alfa
  • poznałam fajnych ludzi
  • przeniosłam się na bloga
  • przeczytałam 13 książek (:( )
  • odwiedziłam jakieś 52 miasta
  • śpiewałam na swoim absolutorium
  • zmieniłam bank
  • miałam swój debiut w dyrygowaniu dziećmi na koncertach KIDS GJ
  • miałam jakiś 22 adoratorów
  • byłam na warsztatach z Design Thinking
  • zaczęłam chodzić na zajęcia z charlestona
  • byłam elfem i pomagałam Mikołajowi rozdawać prezenty
  • zaczęłam nosić okulary - które sama sobie..wymyśliłam ;)
  • zaczęłam pić świeżą miętę
Sama jestem zaskoczona jaki pełny był ten rok.. :)
Wciąż jeszcze pozostają do nadrobienia wpisy z Italii czy moich górskich eskapad, ale i tak jestem pod wrażeniem.

Co dalej..?
Mam 23 cele na ten rok, duży cel na za 2,5 roku i mnóstwo entuzjazmu związanego z oczekiwaniem co Bóg mi zaplanował :)
To co, idę wcielać cele w rzeczywiste plany. Kurs z prawka i angielski czekają!

Pamiętajcie - "- Pomyśl inaczej. A jeśli nam wyjdzie?" :)
Hektolitry uśmiechów!!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Translate

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.