Lato, kiedy będziesz?

Ledwo co się zima zaczęła, a ja bym chciała już koniec. Tymczasowo lubię śnieg - przykrył szary świat. Czasami potrafi utrudnić dojazd aut i busów (a wtedy możesz wyjść na przystanek kiedy chcesz, bo "a nuż właśnie pojedzie"). Nie też, żeby mi było zimno, czy coś!



Tęsknię jednak za latem. Z możliwością ubrania maksymalnie jednej pary rajstop, a najlepiej to ich nie ubierać. Rozkoszować się ciepłem na ramionach, rozpuścić długie włosy. Wieczorem zarzucić na siebie kurtkę z jeansu. Jechać na rowerze i czuć ciepły wiatr we włosach, kiedy słońce o 20 dopiero chowa się za horyzont.
Czekam na lato, bo wtedy będę mogła w końcu po raz pierwszy biwakować na dziko. Będę mogła podróżować stopem w nieznane i bardziej znane. Będę mogła pójść w góry. Może nawet ktoś zorganizuje potańcówkę swingową pod chmurką..?



Chciałabym już ciepełko. Odkąd Bóg dał mi nową świadomość, to czuję się jakbym przeżyła w zeszłym roku wiosnę po raz pierwszy! Jestem ciekawa jak to się rozłoży w tym roku. Moment zakwitania wszystkiego. Moment wszelkiej pobudki stworzenia do życia, do tworzenia. Ludziom chce się żyć. Prawie jakby był nowy rok - nowy czas, nowa ja, nowe postanowienia.



A ja chciałabym lato. Chciałabym ciepło. Jeszcze jakieś 3 miesiące i będzie można pomarzyć o zmianie szalika, czapki i kurtki.

Wiem, marudzę ;)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Translate

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.