#bucket list 79

79) Zagraj w musicalu

Wiecie, jak to było?
Stworzyłam swoją pierwszą wersję bucket listy i wpisałam tę pozycję ot tak. Bo znajoma z Krakowa się musicalowo udziela i w sumie nigdy nie śpiewałam i nie grałam na scenie. Byłam ciekawa. Następnego dnia dyrygentka w GJ mówi mi "Koossa, TM chce, abyśmy spróbowali swoich sił i zaśpiewali w Jesus Christ Superstar..." :D

NO JAK MOGŁAM NIE WZIĄĆ UDZIAŁU?!

zdjęcie by Szymon Ludwiczak

Było czadowo :) Do dziś mam prawie wszystkie utwory, które śpiewaliśmy, na telefonie i śpiewam sobie podczas sprzątania, na przykład :D
Te momenty, gdy pan Marek Piekarczyk nie miał wyłączonego mikrofonu, a nie był na scenie, tylko w bufecie coś komuś opowiadał i cały zespół to słyszał - bezcenne :D
Igraszki i heheszki panów waltornistów - bezcenne :D
Partie flecistek - przepięne
Jakoś udało nam się wejść czysto we wszystkie dziwne harmonie.
To, co przeżyliśmy, było naprawdę wyjątkowe. Na pewno zdałam sobie sprawę, że dobrze, że TYLKO śpiewałam tam w "back-up'owym" chórze. Bycie aktorem to naprawdę..zajmujący zawód.

Marzenie spełnione! Weeeeeeeeeeeeee :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Translate

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.