Uczę się na błędach

wpis z 11/10/2015,
stary, ale wciąż aktualny (jary) :)



podobno Polak mądry po szkodzie
czyli błędzie
każdy z Nas stara się na nich uczyć.
Żeby już czegoś drugi raz nie zrobić
żeby innych też przed tym ostrzegać.

Tylko, my czasami sami chcemy zrobić ten błąd.
Tak, wewnętrznie. Żeby samemu ocenić, czy to na serio szkoda, błąd, żeby tak nie robić.

Przypomnijcie sobie, jak rodzice w dzieciństwie Was upominali
"hej, nie dotykaj żelazka, bo się poparzysz."
Przyznać mi się tutaj zaraz, kto ich tak naprawdę posłuchał? :)
każdy MUSIAŁ dotknąć i się poparzyć, żeby WIEDZIEĆ
"ok, faktycznie MIAŁA RACJĘ MAMA".

czasami jednak ktoś mówi, aby czegoś nie robić, bo to błąd
a tak w rzeczywistości ten ktoś mierzył swoją miarą i wcale wg ciebie to błąd nie jest

myślałam dość niedawno o zrobieniu tatuażu
i od jednej strony słyszałam - TAK! fantastico!
a od innych - najgorsza decyzja w życiu
jednak..nie wiem, póki się nie przekonam
może na własnej skórze?
może muszę rozpatrzeć wszystkie za i przeciw?

przy czym.. od niektórych rzeczy nie trzeba mnie wystrzegać
chyba sama "ogarniam", że zgolenie brwi jest złe, hmm? :P

czasami też taka nauka na błędzie zajmuje popełnienie go więcej razy niż ten JEDEN
bardzo długo mi zajęło pojęcie, że nie ma sensu biegać za mężczyznami :P
jednak...zajęło
dużo mojego osobistego czasu
mojego miejsca w głowie
moich nerwów
nieprzespanych nocy
a już na pewno złych sercowych motywacji
i błędnej listy moralnej
co dla mnie jest najważniejsze w życiu a co niekoniecznie
co dopuszczałam do swojego życia, a tak naprawdę nie zwracałam na to uwagi

bo tak naprawdę, nikt nie jest w stanie wiedzieć, co jest dla mnie najlepsze
ani mama, ani tata, chociaż oboje bardzo się starają
(i ja to doceniam na maxa)
jednak nie ma żadnej osoby na świecie, coby mogła by odpowiedzieć na moje potrzeby

jednak jest ON
(pewnie jak to czytasz, to normalnie "KOOSSA, WIEDZIAŁEM/AM, ŻE ZNÓW BĘDZIESZ PISAĆ O JEZUSIE!" :p)
ale będę
mój blog, moja sprawa, więc będę.

sprawa wygląda tak
ja, człowiek, słaby i grzeszny, widzę siebie w danym momencie, w danej chwili
tylko w tym danym momencie dokonuję postanowień, wybieram coś
ale tak naprawdę "gwno" wiem, czy to będzie dla mnie dobre
z mojego ludzkiego pkt widzenia, z tego fragmentarycznego punktu
uważam, że to jest dobre
i popełniam błąd
bo wiecie, Jezus już przed twoim stworzeniem w łonie Twojej matki
miał na Ciebie plan
a On chce ZAWSZE dla Nas dobra
i skoro to nasze życie stworzył
to widział i tę daną sytuację, i tryliard innych
i On zawsze przygotowuje dla Ciebie dobro.

Przy czym, to nie znaczy, że z Jezusem to jakaś sielanka jest :P
kocham takich ludzi, którzy tak uważają i twierdzą. HEH :P

czasami też musi być źle, aby mogło byc dobrze
chyba to słyszeliście, hmm?

Jezus każde zło zamienia w dobro.
Idę z ufnością przez życie, gdyż
nawet, gdy jest trudno, to ja wiem, że będzie z tego coś lepszego.
Przeczytałam kiedyś,
że Bóg ma różne plany
i pomimo tego, że czasami ich nie rozumiemy, są dla Nas próbą, są ciężkie, (czasami) niemożliwe, to
KEEP GOING. Nie rozumiesz ich? Boga nikt jeszcze nie ogarnął :)
Dla Boga wszystko ma sens i jeśli On cię tak prowadzi, to widocznie TAK MA BYĆ.
Może dla Ciebie bezsensowną sytuacją On komuś nada w życiu sens? Ukaże się?
pamiętasz, że "you can be answer for somebody's prayer"?

Dlatego..oddaję wszystko Bogu. Każdą moją sprawę - i wciąż się tego uczę.
Bo On wie, co dla mnie dobre. I mnie w tym poprowadzi.
Co nie znaczy, że masz teraz wygodnie usiąść w fotelu i czekać na karteczkę z nieba z odpowiedzią.
NIE
Bóg wzywa nas również do działania.
Jeśli to nie będzie TWOJA DROGA, to wierz mi, pokaże Ci BARDZO DOKŁADNIE.

tak jak mi kiedyś
"Boże, mógłbyś mówić trochę głośniej, bo tak jak by N I E  S Ł Y S Z Ę!" :P
i tak mi odpowiedział, że prawie oczy z gał powypadały
tak.

reasumując
połączę jakoś te wywody o błędzie z Jezusem
Jezus nie każe nam się "próbować" bez większego sensu
nie widzisz go teraz?
spokojnie, przyjdzie odpowiedź w swoim czasie
"rozkminisz to kiedy indziej" :)
z Jezusem mogę się konstruktywnie na tych błędach przewracać
a one zmieniają mnie na ten biblijny tok myślenia i życia
przybliża mnie do Boga

i wierzę, że też chciałbyś/ chciałabyś tak się do Boga przybliżać
aby się uczyć na mądrych błędach

hmm? :)

AMEN!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Translate

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.